Jeszcze kilka dni temu za dużymi witrynami można było oglądać kolekcje ubrań, elektronikę czy restauracyjne wnętrza. Dziś w wielu miejscach Francji przechodnie widzą przede wszystkim drewniane płyty, prowizoryczne zabezpieczenia i ślady po wybitych szybach. To jeden z najbardziej widocznych skutków zamieszek i grabieży, które dotknęły Paryż oraz szereg innych francuskich miast.
W centrum Paryża trwa sprzątanie i naprawianie zniszczonych lokali. Jak relacjonował Le Monde, już następnego dnia po zamieszkach przy Avenue Montaigne pracowały ekipy zabezpieczające uszkodzone witryny sklepów. W wielu miejscach szkło zastąpiły drewniane osłony, mające chronić lokale przed kolejnymi atakami.
Podobne obrazy można było zobaczyć w okolicach placu Republiki. Według relacji France 3 Paris Île-de-France część sklepów po dewastacjach została osłonięta drewnianymi panelami, podczas gdy ich właściciele zastanawiali się, jak zabezpieczyć działalność przed ewentualnym powtórzeniem się zamieszek. Niektórzy zdecydowali się na dodatkową ochronę, inni ograniczyli działalność lub czasowo zamknęli swoje punkty.
Atmosfera niepokoju widoczna jest również poza stolicą. W Reims samorząd zaczął rozdawać przedsiębiorcom drewniane panele do zabezpieczania witryn przed kolejnymi zapowiadanymi demonstracjami. Zainteresowanie było na tyle duże, że miasto podjęło działania w celu pozyskania dodatkowych zabezpieczeń dla kolejnych chętnych.
Także w innych częściach kraju lokalne media pokazywały właścicieli sklepów zbierających odłamki szkła i zabijających okna deskami. W wielu miastach drewniane osłony stały się symbolem powrotu do normalności po nocach naznaczonych wandalizmem i grabieżami.
fot. arch. Part



